Moja aktualna pielęgnacja jest dość chaotyczna...włosomaniaczką jestem od niedawna i zachorowałam na włosowy zakupoholizm ;P Nakupowałam całą szufladę kosmetyków i teraz używam wszystkiego po trochu. Tak tak, wiem że przez to nie będę wiedziała co tak naprawdę mi służy a co nie, dlatego postanowiłam przetestować wszystko po kolei. Jestem na razie po zużyciu jednego opakowania Cien baby shampoo. Bardzo się z nim polubiłam, jednak teraz zabieram się za babydream i alterrę (papaja i bambus oraz granat i aloes) raz w tygodniu zamierzam użyć szampony z GP (nagietek lekarski lub pokrzywa zwyczajna) a raz na dwa tygodnie Radical lub Farmona. Myślę, że tych ostatnich nie trzeba jakoś szczególnie testować bo ich zadaniem będzie tylko i wyłącznie oczyszczenie skóry i włosów z oblepiaczy, a myślę, że będą one się do tego nadawać wyśmienicie :P Z odżywek na pierwszy ogień pójdzie Garnier avokado i karite i isana różowa. Isane będę stosować jako pierwsze O w OMO a garniera jako drugie. Potem też oczywiście wypróbuję Isany jako drugie O. Maska, którą będę stosować po każdym myciu to będzie Vatika z czarnuszką i co 5 dni biovax ponieważ Vatika głównie wygładza i ułatwia rozczesywanie, ale żeby dokładnie coś o niej powiedzieć potrzebuję jeszcze trochę więcej czasu. Olejować będę Amlą Dabur ( tą śmierdzącą ziołowym domestosem xD) Olejuję na włosy wcześniej spryskane mgiełką wzmacniajacą z Radicala. Na końcówki będę stosować olejek arganowy z bioelixire, jedwab biosilk i jedwab w spray'u marion, jednak już wiem, że jedwab w spray'u kupiłam ostatni raz ponieważ nie podpasowała mi taka forma jego aplikacji :P Na końcówki niestety nie mogę stosować oleju ponieważ są one bardzo cienkie i nawet najmniejsza kropelka powoduję, że stają się bardzo tłuste i jest to wyjątkowo widoczne. Po umyciu, nałożeniu maski i w ogóle po zakończeniu wszystkich zabiegów potraktuje włoski moim pierwszym hiciorem, którym miał zaszczyt zostać Balsam do włosów z Joanny. Włosy po nałożeniu nawet minimalnej ilości, choćby nie wiem jak bardzo były poplątane rozczesują się jak po masełku :P po jej użyciu nie czesze włosów oczywiście na mokro, jedynie przeczesuję palcami.
Moje włosy bardzo szybko się przetłuszczają, jednak na końcach są bardzo suche, dlatego mam w planach przyzwyczaić je do rzadszego mycia. Nie chodzi tu oczywiście o przetrzymywanie o nie wiadomo ile, ale jak ja myje włosy codziennie to chciałam je potrzymać jeden dzień dłużej. Może jak mi się uda tego dokonać i włosy będą wytrzymywały dwa dni to później dodam jeszcze jeden? :D Taak mażenia ściętej głowy :P Jednak będę próbować i się nie poddam :D
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Luluś ^^
P.S. Jeżeli popełniam jakiś błąd to bardzo proszę powstrzymajcie mnie xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz