niedziela, 20 lipca 2014

Zima? A może jednak jesień?

Tak wielkie zaskoczenie, że nawet jabłka jeszcze na drzewie, piękna zima chyba zbłądziła, a może to jesień ją zaprosiła na soczyste winogrona? ;)








Fujifilm Finepix x10

Kraków 2013

Takie trochę stare, w dodatku robione po czymś mocniejszym :D Ale coś wyszło.
Dziękuję Kamili za użyczenie głowy, chociaż i tak nie miała nic do gadania, więc chyba muszę podziękować za cierpliwość ^^






No i bonusik, co prawda nie związany z tematem, ale nie wiedziałabym gdzie to doczepić, a tu same warkocze, to gdzie indziej warkocz będzie pasował? :D


To taki spontaniczny wpis, może niedługo pokaże coś co sobie zrobiłam :) 
Pozdrawiam serdecznie,
Luluś ^^

środa, 18 czerwca 2014

"Prawdziwy świat" Natsuo Kirino

Taak a więc zupełnie odwróciłam kota ogonem, bo zamiast czytać to co miałam zaplanowane, po wizycie w bibliotece nie wytrzymałam i dobrałam się do prozy japońskiej. I stąd dziś napiszę wam trochę o "Prawdziwym świecie" :D



Natsuo Kirino - urodzona w 1951, szybko zdobyła w Japonii reputację pisarki należącej do nurtu autorów o rzadko spotykanej umiejętności wychodzenia daleko poza granice konwencjonalnej powieści kryminalnej. Ten fakt dostrzeżono, nagradzając ją w Japonii Mystery Writers of Japan za "Ostateczne wyjście" (Wydawnictwo Sonia Draga, 2005), nominowanie również do prestiżowej nagrody Edgar Prize oraz Naoki Prize za "Soft Cheeks". Jest również laureatką Izumi Kyoka Prize w dziedzinie literatury za "Groteskę" (Wydawnictwo Sonia Draga, 2008). Jej książki przetłumaczono na dwadzieścia osiem języków, a wiele z nich zostało zekranizowanych.

Opisy na okładce przedstawiają powieść w ten sposób: Zręcznie skonstruowany, mroczny i bezlitosny thriller psychologiczny przedstawiający gorzki obraz życia nastolatków w Japonii. Niepokojący i trzymający w napięciu - inny od wszystkiego, co do tej pory czytałeś.
"Zazdrość, strach i arogancja - umysł nastolatka może być naprawdę przerażającym miejscem. Ta powieść otworzy wam do niego drogę". Los Angeles Times Book Review
I notka mająca zachęcić czytelnika do przeczytania książki: 
Cztery zobojętniałe na wszystko nastolatki spędzają upalne lato na przeludnionych przedmieściach spowitego smogiem Tokio, uczęszczając na nużące zajęcia w letniej szkole, której ukończenie ma zapewnić im zdanie egzaminów na najlepsze uniwersytety. Jest wśród nich Toshi, na której zawsze można polegać, wzorowa uczennica Terauchi, smutna, pogrążona w żalu po śmierci matki Yuzan, starająca się ukryć swoją seksualność przed koleżankami, oraz urocza Kirarin, której nocne eskapady i lekkomyślne zachowanie pozostają tajemnicą dla osób z jej otoczenia.
Po brutalnym morderstwie, którego ofiarą pada sąsiadka Toshi, dziewczyny nabierają przekonania, że zabójcą jest syn zamordowanej, uczeń szkoły średniej, przezywany przez nie Glistą. Kiedy jednak chłopiec znika (zabierając Toshi rower i telefon komórkowy), czwórka dziewczyn wikła się w niebezpieczną grę i musi zmierzyć z cała falą zagrożeń, jakich nigdy wcześniej nawet sobie nie wyobrażały - a które rodzą się zarówno w nich samych, jak i w otaczającym je świecie.

Cóż...moim zdaniem jest to dość przesadzony opis, a cała "groza akcji" jest baardzo wyolbrzymiona. Książka składa się z ośmiu rozdziałów, z czego każdy jest przyporządkowany danej postaci: najpierw Toshi, potem Yuzan, Glista, Kirarin, Glista, Terauchi, Kirarin i znowu Toshi. W każdym rozdziale dana postać opowiada o wydarzeniach z własnej perspektywy, dorzucając coś od siebie, jednak są one spójne przez co powieść jest ciągła pod względem chronologicznym i nie ma żadnego problemu ze zrozumieniem przebiegu akcji. Autorka ma lekki język, który sprawia, że łatwo się to czyta i można powiedzieć, że ciężko się oderwać jednak miałabym pewne zastrzeżenia co do określania tej książki jako"mrocznego i bezlitosnego thrillera psychologicznego". Słowo mroczny nijak mi pasuje do opisania tej powieści,a bezlitosny? hmm no cóż, ale nadal nie. Jest to fajne czytadło przy którym nie trzeba za dużo myśleć i nawet znalazło się tu miejsce na sceny erotyczne, jednak czytając to miałam wrażenie, że pewne rzeczy są aż nadto wydumane przez autorkę. Dzieciak wkurzony na matkę zabija ją, i pomimo początkowego wspaniałego samopoczucia, z biegiem czasu nachodzą go wątpliwości i traci tą pewność siebie, a ta niezwykła fala zagrożeń na które jest narażona czwórka przyjaciółek to po prostu zwykłe śledztwo policyjne, w które wplątały się pomagając Gliście. Co do zakończenia to trochę mnie zaskoczyło, odnośnie Kirarin było to łatwe do przewidzenia jednak nigdy bym się nie spodziewała takiego zakończenia odnośnie Terauchi. Nie do końca również zrozumiałam ideę zakończenia akcji listem Wataru.


Cóż końcówka mojej wypowiedzi może nie być do końca zrozumiała, ale nie chciałam być spoilerem, a Ci co przeczytają na pewno zrozumieją o co mi chodziło :P
W skali od 1-10 dałabym tej książce 6 puntów i nie ukrywam, że trochę to wynika z tego, że mam fioła na puncie Japonii, a ta historia ma wiele z tego mojego ukochanego "japońskiego kiczu" <3
A wy czytaliście tę książkę? Jakie są wasze wrażenia po jej przeczytaniu? A może czytaliście inne książki tej autorki? Z niecierpliwością czekam na wasze komentarze 

Pozdrawiam was serdecznie 
Luluś ^^

piątek, 13 czerwca 2014

Rurouni Kenshin: Tsuiokuhen

Ruroni Kenshin: Tsuiokuhen jest genialnym OVA do serii Ruroni Kenshin, której niestety nie miałam okazji jeszcze zobaczyć. Jednak to, że ktoś nie oglądał serii w najmniejszym stopniu nie wpływa na to, czy trudniej będzie mu zrozumieć fabułę. Wręcz przeciwnie Ruroni Kenshin: Tsuiokuhen jest wstępem i wyjaśnieniem co działo się z głównym bohaterem zanim rozpoczęła się główna akcja. Anime jest pięknie zrobione i jak na rok 1999 to kreska jest całkiem dobra, a muzyka też wspaniała i idealnie pasuje do ery Meiji w której rozgrywa się akcja. Bardzo realistyczną nutę nadaje przewijający się w tle wątek historyczny. Serdecznie polecam fanom samurajów i nie tylko. Anime jest tak zrobione, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie chociaż osoby, które nie przepadają za bardzo za rozlewem krwi powinny uważać :D



OVA opowiada o tym jak główny bohater Kenshin zostaje uratowany przez człowieka, który potem robi z niego mistrza szermierki. Ich drogi się rozchodzą, gdy Kenshin postanawia wykorzystać swoje niezwykłe umiejętności aby bronić słabszych. W ten sposób wmieszał się w sprawy polityczne i został mordercą a nawet zakochał się. Więcej nie zdradzę :P Serdecznie zapraszam do zobaczenia tej serii pozdrawiam was serdecznie Luluś ^^

P.S. link do anime klik!^^
        i do głównej serii klik!^^ 

wtorek, 10 czerwca 2014

Już wkrótce :D

Jeżeli uda mi się to dziś wieczorem sklecę parę słów o dwóch nowych tytułach (nowych dla mnie xD) a mianowicie Rurouni Kenshin: Tsuiokuhen oraz Kyoshiro to Towa no Sora. Nie oglądałam całej serii Ruroni Kenshin tylko to OVA, które pokazuje co stało się przed główną akcją, więc jak ktoś ma zamiar obejrzeć całą serię, to polecam zobaczyć najpierw to OVA :) I jak dobrze pójdzie to już od dzisiejszego wieczoru będę miała sporo czasu i będę więcej pisać, więcej oglądać i zdawać Wam więcej relacji :D Jestem cała happy ^^

wtorek, 27 maja 2014

Myself; Yourself

Szczerze powiedziawszy po obejrzeniu tego anime stwierdzam, że nie należy ono do moich ulubionych...w skali od 1 do 10 daję mu 5. 
"Głównym bohaterem jest szesnastoletni Sana Hidaka. Pięć lat temu musiał przeprowadzić się do innego miasta pozostawiając za sobą grupkę dobrych przyjaciół. Teraz, z niejasnych powodów, wraca do miasta swojego dzieciństwa by uczyć się w tutejszej szkole średniej. Jeszcze dziwniejszy jest fakt, że nie towarzyszą mu rodzice. Mieszka więc samodzielnie w mieszkaniu należącym do krewnych. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności wraz ze swoimi przyjaciółmi będzie się uczył w tej samej klasie. Niestety, jego dawna dziewczyna Nanaka, podchodzi to tej sytuacji bardzo chłodno. Choć nie widać tego na pierwszy rzut oka, drobne szczegóły zdradzają o co może w tym wszystkim chodzić. Jednak są one oczywiste tylko dla kogoś znającego zakończenie. Niewtajemniczonym pozostaje czekać na kolejne odcinki i dalsze wskazówki.

Wstęp i pierwsze odcinki nie wydają się zdradzać dramatów kryjących się pod powierzchnią. Z tego powodu dają mylne pojęcie o tym co będzie dalej. Nie jest to standardowy komediowy romans spod znaku ecchi. Głównym tematem są bowiem bolesne rany emocjonalne spowodowane przez wydarzenia sprzed lat. W miarę zagłębiania się w ten serial będziemy stopniowo poznawać problemy bohaterów a początkowy lekki romans będzie coraz bardziej przybierał postać dramatu. Jednocześnie fabuła będzie coraz bardziej wciągająca, gdyż skąpe wydzielanie kluczowych pozornie niepowiązanych informacji przyniesie w końcu efekty coraz lepszego zrozumienia przeszłości i jej wpływu na teraźniejszość." Sfor z anime-shinden.info
Fajnie jest to tutaj opisane i sama lepiej bym tego nie zrobiła :P Jednak nie do końca zgodzę się ze Sforem, ponieważ to anime w ogóle mnie nie wciągnęło...oglądałam je tylko dlatego, żeby zobaczyć do końca i móc coś o tym napisać xD nie no dobra trochę też mnie ciekawiło jak to się wszystko skończy, ale przeważnie się nudziłam. Muzyka nie porwała mnie jakoś szczególnie od 1 do 10 oceniam ją na..hmm niech będzie na 3. Tak naprawdę raczej była niezauważalna. Z kreską też szału nie ma, ale najgorsza też nie była ;P Jak komuś się nudzi to sobie może obejrzeć :D





Pozdrawiam wszystkich maniaków
Luluś ^^
Link do anime: Myself; Yourself

czwartek, 22 maja 2014

Babydream shampoo

Moim nowym nabytkiem jest produkt wychwalany wszędzie...dosłownie, a jest nim...tam tarara (pewnie nikt się nie spodziewał) Babydream Shampoo


Jest to hicior nie tylko ze względu na skład ale i również cenę (ok. 3-4 zł za 250 ml).
Producent o produkcie pisze tak: babydream Szampon dla niemowląt zawiera łagodne substancje myjące bez mydła, które delikatnie, lecz gruntownie myją włosy i skórę głowy. Pantenol chroni skórę przed wysuszeniem. Rumianek koi delikatną skórę. Białka kiełków przenicy zapobiegają wyrywaniu włosów przy czesaniu. Szampon jest idealny również do codziennego mycia włosów u dorosłych.


A wracając do składników:
  • AQUA
  • LAURYL GLUCOSIDE- Substancja łagodna dla skóry, łagodzi ewentualne drażniące działanie wywołane przez anionowe substancje powierzchniowo czynne na skórę. Substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów. Jest bezpieczny dla środowiska.
  • COCAMIDOPROPYL BETAINE- Substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów.  Substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych, łagodzi ewentualne działanie drażniące anionowych substancja powierzchniowo czynnych. Substancja pianotwórcza, stabilizująca i poprawiająca jakość piany w mieszaninie z anionowymi substancjami powierzchniowo czynnymi. Pełni rolę modyfikatora reologii (czyli poprawia konsystencję) w preparatach myjących, zawierających anionowe substancje powierzchniowo czynne, dzięki tworzeniu tzw. mieszanych miceli.
  • COCO-GLUCOSIDE- Substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych. Łagodzi ewentualne działanie drażniące wywołane przez anionowe substancje powierzchniowo czynne. Substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów.
  • GLYCERYL OLEATE- emolient tzw. tłusty - stosowany w formie nierozcieńczonej może powodować powstawanie zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na ich powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje skórę i włosy. Powstały film, wygładza powierzchnię naskórka i włosów. Nadaje połysk. Substancja zwilżająca - ułatwia usuwanie zanieczyszczeń. W preparatach myjących stosowany jako substancja renatłuszczająca.Proces mycia powoduje usunięcie m.in. substancji tłuszczowych, dlatego stosuje się substancje renatłuszczające, które odbudowują barierę lipidową.
  • SODIUM LACTATE- Hydrofilowa substancja nawilżająca, mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach działa keratolitycznie (złuszcza zrogowaciały naskórek). Sodium Lactate stosowany jest głównie w balsamach do pielęgnacji skóry suchej, przesuszonej, a w wyższysz stężeniach np. do zrogowaciałej skóry stóp.
  • TRITICUM VULGARE GERM EXTRACT- ekstrakt z kiełków peszenicy.
  • PANTHENOL- Prekursor witaminy B5 (kwasu pantotenowego), prowitamina B5. Pantenol po wniknięciu w skórę jest przekształcany do kwasu pantotenowego. Oba związki wykazują to samo działanie biologiczne. Witamina B znajduje się w każdej żywej komórce. Hydrofilowa substancja nawilżająca. Substancja aktywna, wywołuje efekt  kosmetyczny  na skórę,: działanie przeciwzapalne, przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Pantenol wykorzystywany jest w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, dzięki zdolności wnikania w ich strukturę. Nadaje skórze uczucie gładkości.
  • GLYCERYL CAPRYLATE- Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Nadaje połysk. Wykazuje działanie regenerujące. Substancja zwilżająca - ułatwia kontakt mytej powierzchni z roztworem myjącym, przez co ułatwia usuwanie zanieczyszczeń z powierzchni skóry i włosów.
  • LACTIC ACID- Substancja nawilżająca, mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach działa keratolitycznie (złuszcza zrogowaciały naskórek). Kwas mlekowy stosowany jest głównie w balsamach do pielęgnacji skóry suchej, przesuszonej, a w wyższysz stężeniach np. do zrogowaciałej skóry stóp.
  • CHAMOMILLA RECUTITA FLOWER EXTRACT- ekstrakt z rumianku-substancja aktywna/łagodząca/odżywcza.
  • PARFUM- zapach
Użyłam tego szamponu dopiero raz i już wiem, że będzie mi plątał włosy, jednak postaram się poradzić sobie z tym fantem stosując przy myciu metodę OMO. Babydream jest też o wiele mniej wydajny niż ten z Cien. Moja koleżanka jest alergiczką i twierdzi, że ten szampon ją uczula, więc warto sprawdzić czy nie jest się uczulonym na jakiś jego składnik ;)

Pozdrawiam was serdecznie 
Luluś ^^
P.S. Linki do samodzielnego analizowania składów :)
  • http://www.kosmopedia.org/encyklopedia/    klik^^
  • http://www.zdrowe-kosmetyki.pl/skladniki_az.php   klik^^
  • http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=255608    klik^^