Dostałam ją w prezencie, a akcja była wspaniałą okazją do jej wypróbowania.
Mowa o masce do włosów zniszczonych z czarnuszką Vatika.
Używam tej maski od 1 maja i włosy faktycznie stały się bardziej miękkie i gładkie, jednak jestem pewna, że nie jest to tylko jej zasługa, ale również olejów ;P
Maska ma ciekawe opakowanie (500gm). Ma konsystencje zielonego gluta o ładnym delikatnym zapachu^^ Jest baardzo wydajna i kosztuje ok.30 zł.
Co do składu, nie jest jakoś szczególnie zachwycający, ale najgorszy też nie ;P
Aqua, Cetearyl alcohol (emolient, wygładzacz i zmiękczacz), Myristyl Alcohol (emolient - nawilża), Propylene glycol (rozpuszczalniki, glikol zalicza się też do nawilżaczy), Parfum, Nigella sativa Extract (czarnuszka siewna (żródło m.in. wit. F i fitosteroli)), Lawsonia inermis (Henna) Leaf Extract, Cetrimonium chloride (konserwant lekko emulgujący,działa tez antystatycznie i przeciwdziała rozwojowi organizmów bakteryjnych), Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, C.I 77266, C.I 19140, C.I 16035, C.I 42090
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz