środa, 18 czerwca 2014

"Prawdziwy świat" Natsuo Kirino

Taak a więc zupełnie odwróciłam kota ogonem, bo zamiast czytać to co miałam zaplanowane, po wizycie w bibliotece nie wytrzymałam i dobrałam się do prozy japońskiej. I stąd dziś napiszę wam trochę o "Prawdziwym świecie" :D



Natsuo Kirino - urodzona w 1951, szybko zdobyła w Japonii reputację pisarki należącej do nurtu autorów o rzadko spotykanej umiejętności wychodzenia daleko poza granice konwencjonalnej powieści kryminalnej. Ten fakt dostrzeżono, nagradzając ją w Japonii Mystery Writers of Japan za "Ostateczne wyjście" (Wydawnictwo Sonia Draga, 2005), nominowanie również do prestiżowej nagrody Edgar Prize oraz Naoki Prize za "Soft Cheeks". Jest również laureatką Izumi Kyoka Prize w dziedzinie literatury za "Groteskę" (Wydawnictwo Sonia Draga, 2008). Jej książki przetłumaczono na dwadzieścia osiem języków, a wiele z nich zostało zekranizowanych.

Opisy na okładce przedstawiają powieść w ten sposób: Zręcznie skonstruowany, mroczny i bezlitosny thriller psychologiczny przedstawiający gorzki obraz życia nastolatków w Japonii. Niepokojący i trzymający w napięciu - inny od wszystkiego, co do tej pory czytałeś.
"Zazdrość, strach i arogancja - umysł nastolatka może być naprawdę przerażającym miejscem. Ta powieść otworzy wam do niego drogę". Los Angeles Times Book Review
I notka mająca zachęcić czytelnika do przeczytania książki: 
Cztery zobojętniałe na wszystko nastolatki spędzają upalne lato na przeludnionych przedmieściach spowitego smogiem Tokio, uczęszczając na nużące zajęcia w letniej szkole, której ukończenie ma zapewnić im zdanie egzaminów na najlepsze uniwersytety. Jest wśród nich Toshi, na której zawsze można polegać, wzorowa uczennica Terauchi, smutna, pogrążona w żalu po śmierci matki Yuzan, starająca się ukryć swoją seksualność przed koleżankami, oraz urocza Kirarin, której nocne eskapady i lekkomyślne zachowanie pozostają tajemnicą dla osób z jej otoczenia.
Po brutalnym morderstwie, którego ofiarą pada sąsiadka Toshi, dziewczyny nabierają przekonania, że zabójcą jest syn zamordowanej, uczeń szkoły średniej, przezywany przez nie Glistą. Kiedy jednak chłopiec znika (zabierając Toshi rower i telefon komórkowy), czwórka dziewczyn wikła się w niebezpieczną grę i musi zmierzyć z cała falą zagrożeń, jakich nigdy wcześniej nawet sobie nie wyobrażały - a które rodzą się zarówno w nich samych, jak i w otaczającym je świecie.

Cóż...moim zdaniem jest to dość przesadzony opis, a cała "groza akcji" jest baardzo wyolbrzymiona. Książka składa się z ośmiu rozdziałów, z czego każdy jest przyporządkowany danej postaci: najpierw Toshi, potem Yuzan, Glista, Kirarin, Glista, Terauchi, Kirarin i znowu Toshi. W każdym rozdziale dana postać opowiada o wydarzeniach z własnej perspektywy, dorzucając coś od siebie, jednak są one spójne przez co powieść jest ciągła pod względem chronologicznym i nie ma żadnego problemu ze zrozumieniem przebiegu akcji. Autorka ma lekki język, który sprawia, że łatwo się to czyta i można powiedzieć, że ciężko się oderwać jednak miałabym pewne zastrzeżenia co do określania tej książki jako"mrocznego i bezlitosnego thrillera psychologicznego". Słowo mroczny nijak mi pasuje do opisania tej powieści,a bezlitosny? hmm no cóż, ale nadal nie. Jest to fajne czytadło przy którym nie trzeba za dużo myśleć i nawet znalazło się tu miejsce na sceny erotyczne, jednak czytając to miałam wrażenie, że pewne rzeczy są aż nadto wydumane przez autorkę. Dzieciak wkurzony na matkę zabija ją, i pomimo początkowego wspaniałego samopoczucia, z biegiem czasu nachodzą go wątpliwości i traci tą pewność siebie, a ta niezwykła fala zagrożeń na które jest narażona czwórka przyjaciółek to po prostu zwykłe śledztwo policyjne, w które wplątały się pomagając Gliście. Co do zakończenia to trochę mnie zaskoczyło, odnośnie Kirarin było to łatwe do przewidzenia jednak nigdy bym się nie spodziewała takiego zakończenia odnośnie Terauchi. Nie do końca również zrozumiałam ideę zakończenia akcji listem Wataru.


Cóż końcówka mojej wypowiedzi może nie być do końca zrozumiała, ale nie chciałam być spoilerem, a Ci co przeczytają na pewno zrozumieją o co mi chodziło :P
W skali od 1-10 dałabym tej książce 6 puntów i nie ukrywam, że trochę to wynika z tego, że mam fioła na puncie Japonii, a ta historia ma wiele z tego mojego ukochanego "japońskiego kiczu" <3
A wy czytaliście tę książkę? Jakie są wasze wrażenia po jej przeczytaniu? A może czytaliście inne książki tej autorki? Z niecierpliwością czekam na wasze komentarze 

Pozdrawiam was serdecznie 
Luluś ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz